- Taaak, ale nie myśl sobie że... - nie zdążyłem bo w połowie mi przerwał
- Że?
- Że będziesz na stanowisku klacz alpha - zaśmiałem się
- Co kotku? Pocałujesz mnie? - powiedział naśladując głos klaczy
- He, he niezły jesteś - powiedziałem
- Wiem, wiem - zażartował
- Może piwko?
- A z chęcią - powiedziałem i teleportowałem do nas piwko
- Widzę, że nie musimy się wysilać
- Oł jeah nie ma to jak lenistwo.
- To za co?
- Za lenistwo i za nas dwóch - złożyłem toast
Po kilku takich piwach poszliśmy do lasu. Obijaliśmy się o siebie śpiewając ,,Ona tańczy dla mnie''.
( Jack? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz