Nie wiedziałam co mam powiedzieć. W końcu to z siebie wyrzucił. Nie skrywał tego. Byłam szczęśliwa.
- Wiesz co...
- Co?
- Ja też to czuję - powiedziałam z uśmiechem na twarzy
- Czy to znaczy...?
- Tak
Ogier podszedł do mnie i mnie przytulił. Chciał mnie pocałować.
- A, a, aa uważaj mały. Może trochę później...
( Jack? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz