Byłam zmęczona wczorajszym dniem. Zamknęłam oczy i momentalnie zasnęłam. Śnił mi się Jack. Nie dziwiłam się. Wstałam rano. Jack patrzył na mnie tymi swoimi ślepkami. Wiatr wiał dość mocno, ale był ciepły. Wstałam i... i podeszłam do Jack 'a. Nagle odwróciłam się w stronę wodospadu. Ogier pokłusował do mnie bez słowa. Stanął przede mną, a ja wtrąciłam go do wody.
- Jakoś mnie chyba ciągnie do wody...
- Tak wiem...
- Najpierw Shadow 'ek teraz ty...
- No i myślę, że cię będzie tak ciągnęło.
- O ty! - powiedział i pociągnął mnie do wody. Ja wzleciałam w powietrze ( na wysokość około 5 metrów ) i nagle wleciałam jak torpeda w wodę.
( Jack? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz