- Ojjj, stary ty jednak myślisz
- No wiem, wiem - powiedział i się zarumienił (specjalnie)
Ja go przytuliłem i popatrzyłem się prosto w oczy. Nagle go puściłem, a wiedziałem, że pod nim jest kałuża, dość głęboka.
Spadł prosto w nią. Nie umiał się chwilowo podnieść
- Ty!! ty!! - powiedział i chlapnął mnie
- Ej, ej ej z alphą nie zadzieraj
- Hłe hłe
( Jack? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz