- Zaczekaj tu kochanie...
Ja szybko pobiegłam do Intensity
- Kochanie... nie martw się. Miłość nie jest łatwa. On widocznie cię... - nie umiałam dalej dokończyć
- Nie kochał!!! - krzyknęła i kopnęła kamień kopytem
- Nie masz się za co na cały świat obrażać! Ładna jesteś! Zgrabna jesteś! Ogarnij się i pokaż się światu! Niech cię zobaczą ładną i pełną gracji, a nie marudną i znudzoną życiem.
- Ale...
- Nie ma żadnego ale! Już! Teraz! Stajesz, ogarniasz się i wychodzisz do świata! Już! - krzyknęłam, a klacz posłusznie ogarnęła się i poszła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz