Uśmiechnąłem się do nich.
- Widać wiem z kim się trzymać - uśmiechnąłem się. Anorii kiwnęła pyskiem. Ale najbardziej zafascynowała mnie Nikozja. Piękność na czterech kopytach. Uśmiechnąłem się do niej. - Nie nudzicie się tu tak tylko w swoim towarzystwie? - spytałem zwracając się głównie do niej. - Nie jest źle. Da się żyć - uśmiechnęła się. - No wierze, ale da się żyć, a żyć ciekawie to co innego - uśmiechnąłem się szarmancko. (Nikozja? ) |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz