Ogier zachowywał się jak źrebak. Próbował mnie wkurzyć. Na próżno. Jest to ogier gorącokrwisty, dość mały. Ja mierzę około 2.10 w kłębie, a ten chyba z 1.70. Niski jak na mnie. Stanąłem przed nim. Potężne szczotki na moich nogach poruszyły się, a moje ciało wzleciało w powietrze. Stanąłem dęba, gdy przednie kopyta opadły na ziemię, cała się zatrzęsła. Z drzew spadły jabłka itp...
- I co? Nadal chcesz, żebym się z tobą pobawił? - zapytałem oschle i niemiło
Jack? Nie, nie pozwolę ci się bawić ze mną ;O
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz